Od dzisiaj Głos Rzepina dostępny jest również online w Internecie.
Pod adresem http://glos.gajec.pl znajdziecie dotychczasowe dwa wydania magazynu, marcowe i kwietniowe. Papierowe wydanie dostępne jest od piątku m.in. w Miejskim Domu Kultury w Rzepinie.
W wersji online można obejrzeć Głos Rzepina z baaardzo bliska:
- każda strona to 87 „aparatowych” megapikseli, każdy numer ma 700 megapikseli,
- całość składa się z 43992 plików jpeg,
- Głos Rzepina ma tutaj ponad dwa razy większą rozdzielczość niż wersja, która trafia do drukarni.
Przypominamy, że bezpłatny drugi numer Głosu Rzepina w wersji papierowej można otrzymać w Miejskim Domu Kultury w Rzepinie, w Urzędzie Miejskim oraz u sołtysów na terenie gminy Rzepin.
Głos Rzepina wydawany jest w ramach projektu Sprawa dla reportera.
Dziękujemy za wszystko!
Takimi głośnymi okrzykami pożegnaliśmy się w sobotę z Panią Danusią Ustrycką, która przygotowała dla naszych gajeckich dzieci imprezę pożegnalną.
Pani Danusia przez kilka miesięcy prowadziła zajęcia w świetlicy. Dzieci bardzo ją polubiły. Zawsze chętnie pomagała przy organizowaniu wszystkich imprez odbywających się w naszej wiosce. Mam nadzieję, że nasza współpraca nie zakończyła się wraz z wygaśnięciem umowy.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za pracę w miłej atmosferze i życzę wszystkiego najlepszego.
Dzisiaj ukazał się drugi numer Głosu Rzepina. Tak jak poprzednio bezpłatny magazyn możecie otrzymać w Miejskim Domu Kultury w Rzepinie oraz Urzędzie Miejskim. Głosu Rzepina szukajcie również u swoich sołtysów.
O czym przeczytacie w kwietniowym numerze?
Temat numeru to „Wojna o wiatraki”. Poza tym znajdziecie tam wiadomości ze szkół, z Rzepina oraz gminy, wywiady z mieszkańcami, sport, i jak zawsze, Julka tropi kolejne zwierzaki.
Dodatkowo w tym numerze włączyliśmy się w akcję promującą profilaktykę raka piersi w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych Ministerstwa Zdrowia. W każdym egzemplarzu znajdziecie ulotkę zachęcającą panie do regularnych badań.
W Gazecie Lubuskiej ukazał się artykuł na temat podtopień w naszej wiosce:
Już tylko 50 cm dzieli wodę od sufitu w mojej piwnicy – mówi Robert Kaliciak. Na podwórze nie da się wejść suchą nogą. Tak jest w wielu domach tej wsi.
Podtopienia zawsze były w Gajcu problemem, bo jest nisko położony. – Jednak nie takie duże, jak teraz – twierdzi sołtys Anna Borowska. Od lat nikt nie czyścił pobliskiego stawu i okolicznych rowów melioracyjnych, a jeszcze trafiła się mokra zima i wiosna. Dlatego domy „pływają”. – Gmina powinna wreszcie coś z tym zrobić – sarkają we wsi.
Ciąg dalszy na: www.gazetalubuska.pl.
W kwietniu gajeckie dzieci bardzo twórczo spędziły swój wolny czas. Podczas zajęć plastycznych, które prowadzi Pani Iwona Parszywka wykonały interesujące przedmioty z papier marche.
Matrioszki, bo tak nazywają się rzeźby wykonane przez naszych małych artystów można podziwiać na wystawie w świetlicy.
Wszystkie chętne dzieci, które jeszcze nie uczestniczą w zajęciach serdecznie zapraszam w każdy czwartek w godzinach 15.00–17.00.
Nowe komentarze