Przywieźli kosze…

… a już traciliśmy nadzieję. Jeden duży problem z głowy. Baliśmy się, że nie dowiozą nam koszy do soboty i turniej będziemy musieli rozgrywać przy śmietniku, albo z ochotnikiem, który ręce złoży w obręcz :-)

… a już traciliśmy nadzieję. Jeden duży problem z głowy. Baliśmy się, że nie dowiozą nam koszy do soboty i turniej będziemy musieli rozgrywać przy śmietniku, albo z ochotnikiem, który ręce złoży w obręcz :-)Zdjęcie jako dowód – kosz jest!

0 comments on “Przywieźli kosze…Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *